KONKURS NA PROJEKT ZMIANY WIZERUNKU RESTAURACJI TYPU FAST-FOOD FIRMY MCDONALD’S

2004, PROJEKT ZMIANY WIZERUNKU RESTAURACJI MCDONALD’S
INWESTOR: MCDONALD’S POLSKA SP. Z O.O.
LOKALIZACJA: POLSKA
Nagroda pozaregulaminowa w konkursie Stowarzyszenia Architektów Polskich na Projekt Roku 2004
Restauracja inna niż wszystkie – symbol jednoznaczny. Logo rozpoznawalne na całym świecie wraz z symbolem Coca-Coli, jest podstawowym amerykańskim towarem eksportowym.
Projekt:
dr. arch. Mariusz Twardowski, arch. Wojciech Wokan, arch. Miłosz Jakubowski
Współpraca:
arch. Paweł Syposz, arch. Anna Niemiec, inż. Tomasz Żmigrodzki, stud. arch. Justyna Piwowarczyk

 

Zamysłem projektantów była zmiana polegająca na nieznacznym przeobrażeniu bryły zewnętrznej budynku (dodatkowe wykusze, rezygnacja z daszku attyki) oraz dostosowanie do nowych wymagań firmy. Nie ingerowano w technologię kuchni i zaplecza uznając ją za niezmienną – to projekt napisany przez życie. Zmiany zaproponowane w projekcie, przemyślane pod względami ekonomicznymi, proponują nieznaczną ingerencję w strukturę wielu już istniejących budynków, jak również modyfikację projektów standardowych. Nie chcąc agresywnie ingerować w technologie dotychczasowych restauracji, dylematem stał się kompromis pomiędzy względami wynikającymi z pobudek czysto estetycznych i ekonomii.
Kolejna idea przewodnia to dostosowanie budynku do każdego otoczenia: niejednokrotnie zdewaluowanego pod względem estetycznym, zwartej tkanki miejskiej, często zabytkowej, czy terenów zielonych mało zurbanizowanych.
Projektanci szukali materiału neutralnego pod każdym względem, nierażącego udawaną nowoczesnością czy też bezmyślną konserwatywnością, a zarazem charakteryzującego się lekkością wpisywania się w każde otoczenie, dowolnością.
Pomysł musiał spełniać wymogi wytyczone przez ostre i niejednokrotnie przypadkowe sylwetki wielu polskich miast, wpisywać się w nie tak samo „miękko” i „sprytnie” jak w mało zurbanizowane tereny naszego kraju. Mobilność w dowolnym wpisywaniu budynku w otoczenie jest podstawowym atutem nowopowstałej idei. Stanowi kanwę tego założenia, kreując nowy wizerunek restauracji. Nie rezygnując z detali kojarzących się z firmą dodano do nich prostą formę stanowiącą zwartą kompozycje płaszczyzn i „ekopowłok” będących swoistym „płaszczem” dla humanizacji naszych stalowo-betonowo-digitalnych miast. Proponowana budowla stanowi przeciwwagę do dotychczasowego sposobu myślenia o budynku jako zamkniętej przed czynnikami atmosferycznymi kubaturze.
Materiały zastosowane w projekcie są tożsame z pierwotną wersją projektu, zmianie uległa kolorystyka tynków zewnętrznych, podziałów stolarki aluminiowej, zrezygnowano z daszku (attyki) pozostawiając tą samą technologię stropodachu. Ściany wewnętrzne i zewnętrzne pozostają niezmienne tak pod względem geometrii jak i konstrukcji. Zmieniono jedynie proporcje okien, dobudowane zostaną tylko wykusze (w technologii tradycyjnej) oraz wspomniana zewnętrzna konstrukcja stalowo-drewniana.
Układ wnętrza budowli uporządkowano pod względem kompozycyjnym i materiałowym. Z jednej strony, w przestrzeń wnętrza wprowadzono elegancję, z drugiej nie zapomniano o przyjaznej kolorystyce dla przebywających w środku (starszych, a szczególnie młodszych). Wykusze i wprowadzone rośliny, powodują większe wrażenie intymności i przytulności, czyli… I’m Lovin’ It!